Chcę tak mocno, że aż boli

Ostatnio napisałam dla Ciebie artykuł o YouTuberach (tutaj, jeżeli masz ochotę, możesz go przeczytać), gdzie wytłumaczyłam, kim tak naprawdę są i na czym polega ten zawód. Zawód, którego fundamenty zbudowane zostały na pasji. W przypadku YouTuberów może to być często zwyczajne gadanie do kamery (co, osobiście, podziwiam) albo gry wideo. I to właśnie przez nich istnieją pewne gry, które chcę tak mocno, że aż boli. O nich zamierzam Ci dzisiaj opowiedzieć. Dlaczego? Bo mogę.

A poza tym, uwielbiam gry. Serio. Zacznijmy więc.


Po pierwsze:

Biblioteka Zdjęć

Gra, którą bez wątpienia zna już co najmniej cały świat. Należy do obszernej grupy FPS-ów, czyli produkcji z gatunku first—person shooter. Taka dosłownie pierwszoosobowa strzelanka. Stworzona została przez Blizzard Entertainment, czyli jednego z moich ulubionych producentów gier. Wyszła zarówno na PC, jak i PlayStation oraz konsolę Xbox One. Premiera miała miejsce ponad rok temu, bo 24 maja 2016 roku.

Overwatch skupia się na walce dwóch sześcioosobowych drużyn. Bohaterowie, podzieleni na cztery klasy, posiadają swoje unikalne umiejętności. Są, zgodnie z tym, co mówi ciocia Wikipedia, bohaterowie ofensywni z dużymi obrażeniami, postacie defensywne kontrolujące pole bitwy przy pomocy pułapek/wieżyczek, postacie wspierające drużynę, lecząc sojuszników lub dając im bonusy oraz bohaterowie defensywni, mogący zaabsorbować dużą ilość obrażeń.

Na podobnej zasadzie (jeśli chodzi o podział bohaterów, nie samą rozgrywkę) działa League of Legends czy chociażby inna produkcja Blizzarda, czyli Heroes Of The Storm. Tyle że w Overwatchu funkcjonują cztery tryby rozgrywki (pozwól, że znów poratuję się Internetem, bo, jako że tej gry nie posiadam, aż tak dobrze wszystkiego nie wiem):

  • szturm  zadaniem jednej z drużyn jest zdobycie dwóch punktów przejęcia, podczas gdy druga musi ich bronić.
  • eskorta  drużyna atakująca ma za zadanie eskortować bombę do punktu przed upływem czasu, podczas gdy drużyna broniąca musi ich powstrzymać.
  • kontrola — dwie drużyny walczą o kontrolę na mapie przed upływem czasu.
  • szturm/eskorta  atakujący najpierw przejmują ładunek, a potem eskortują go do punktu docelowego. Obrońcy starają się ich powstrzymać.

I żeby nie było, że w tej grze chodzi o samo pokonywanie przeciwników i nic więcej — Overwatch posiada fabułę. Krótko mówiąc, sztuczna inteligencja chciała zniszczyć całą rasę ludzką, a żeby temu zapobiec, Organizacja Narodów Zjednoczonych stworzyła grupę o nazwie Overwatch właśnie, która łączyła najzdolniejszych ludzi z całego świata. Potem, po zakończeniu wojny, grupa została przekształcona w organizację pokojową. Problem pojawił się w momencie, kiedy po wielu przestępstwach na całym świecie, korupcji i ogólnej działalności niezgodnej z prawami człowieka, wpływy organizacji zaczęły słabnąć. Później nastąpił tajemniczy wybuch w głównej siedzibie Overwatch i grupa została rozwiązana.


Po drugie:

titlelogo

Jako że nie jestem jakoś szczególnie dojrzałym człowiekiem, na samym początku tytuł mnie rozbawił. Ale tylko trochę! A potem przypomniałam sobie, że to jedna z gier, które koniecznie muszą znaleźć się na mojej półce, a na które niekoniecznie mnie w obecnym momencie stać. Cóż, zdarza się. Wracając — Nioh to całkiem świeża produkcja z gatunku RPG, czyli role—playing game. Po polsku to po prostu fabularna gra akcji. Deweloperzy — w tym przypadku Team Ninja — wydali tę grę jedynie na konsolę PlayStation 4.

Akcja rozgrywa się w Japonii, podczas roku 1600, a sam gracz zostaje wcielony w postać Irlandzkiego samuraja o imieniu William. Na samym początku dowiadujemy się jedynie o pewnym tajemniczym złotym kamieniu Amrita. Poszukuje go Elżbieta I w celu zwyciężenia nad Hiszpanią. William jest przetrzymywany w Tower of London, ale wydostaje się stamtąd za pomocą duchowego strażnika Saoirse. A potem już byłyby spoilery. Sama nie chcę sobie tego zrobić.


Po trzecie:

Persona_5_Logo

Kolejny RPG, który spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem wśród graczy. Stworzona przez firmę Atlus na konsolę PlayStation 3 oraz PlayStation 4, chronologicznie jest szóstą częścią serii Persona. I jest bez wątpienia arcydziełem.

Akcja toczy się w Tokio, a gracz wciela się w enigmatycznego siedemnastolatka po przejściach. Tak się akurat złożyło, że spacerując pewnego wieczora po mieście, był świadkiem niebezpiecznego zdarzenia, a kiedy bez zastanawiania się podszedł do starszego faceta, który napastował Bogu ducha winną kobietę, przegonił go i stał się bohaterem. Tylko na chwilę. Potem, jak się okazuje, został niesłusznie oskarżony o napaść. Chłopak zostaje za karę wysłany z rodzinnego miasta do Tokio, gdzie przez okrągły rok ma mieszkać, uczyć się i zastanowić nad swoim zachowaniem.

Persona 5 to przede wszystkim alternatywna wersja świata, gdzie na pierwszy plan wychodzą wszystkie głęboko skrywane emocje, najskrytsze marzenia i sekrety, które nigdy nie powinny zostać wyjawione. To również świetnie znany system turowy walki, w którym gracz musi ruszyć głową. Persona 5 to genialna fabuła, która wciąga i nie odpuszcza tak łatwo.


Po czwarte:

logo

Gra akcji z widokiem trzecioosobowym, stworzona przez studio Ubisoft Montreal, a wydana przez samego Ubisofta. Wszystko toczy się w alternatywnym, jakby pseudo—średniowiecznym świecie. Głównym wątkiem jest walka trzech frakcji: The Chosen (japońscy samuraje), The Legions (europejscy rycerze), The Warborn (wikingowie).

Mamy do wyboru aż sześć trybów rozgrywki, w których skład wchodzą pojedynki 1 na 1, 2 na 2 oraz tzw. tryb Dominion. Chociaż każda frakcja posiada dwunastu bohaterów, którymi może grać, w jednym meczu gracz może wybrać i kontrolować tylko czterech z nich. To potężni wojownicy, którzy władają o wiele większą mocą niż ci, którymi kieruje sztuczna inteligencja. Od nich zależą losy bitwy — robią więc wszystko, aby przeciągnąć szalę zwycięstwa na swoją stronę. Gra nie skupia się jednak na czystej akcji, bo wymaga od nas strategicznego myślenia. Machamy głównie bronią białą.

Twórcy gry starali się jak najdokładniej oddać skomplikowany styl walki samurajów, rycerzy i wikingów, co podobno im się udało. Gra pozwala na wzbogacenie postaci o dodatkowe zestawy umiejętności. Poza typową rozgrywką wieloosobową, jest również możliwość wyboru trybu fabularnego, który wprowadza nas do świata gry.


Po piąte:

prey-badge-02-ps4-eu-05apr17

Kolejne FPS, tym razem wyprodukowane przez Arkane Studios, a wydane przez Bethesda Softworks, 5 maja tego roku na Windowsa, PlayStation 4 oraz Xbox One.

Gracz wciela się w postać Morgana Yu i eksploruje stację kosmiczną Talos I, gdzie prowadzone są badania nad kosmitami z gatunku Typhon. Kosmici, nie będący pod niczyją kontrolą, grasują w świecie gry, przez co musimy rozprawiać się z nimi na rozmaite sposoby. Z upływem czasu zyskujemy dostęp do kolejnych obszarów i możemy eksplorować otwarty świat wedle swoich upodobań. Dużo akcji, dużo jumpscare’ów (czyli w gruncie rzeczy dużo wyskakujących nagle i znikąd stworów, przez które dostajemy zawału) i świetnej zabawy. Krótko mówiąc — chcę.


Koniec! Dobra, w rzeczywistości gier, które chcę, jest znacznie więcej, ale nie będę Cię tym zanudzać. Uznałam, że ten post może Ci się przydać, jeżeli lubisz je tak mocno, jak ja i coś przyciągnie Twoją uwagę, a potem okaże się, że ja kupię daną pozycję dopiero wtedy, kiedy Ty już będziesz na ostatnim półmetku fabularnym! Wtedy przynajmniej będzie mógł mi powiedzieć, czy warto, nie?

Trzymaj się ciepło,

2560x1440-white-solid-color-background

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s