#MuzykaMiesiąca: kwiecień 2018

Wiem, wiem, poślizg. Jak zwykle. I jak zwykle, tym razem znów głównie przez studia oraz pracę. Ale napisałam! W końcu napisałam, podzieliłam się dziesiątką świetnych albumów, które urzekły mnie w ubiegłym miesiącu i nadal nie zniknęły z mojego Spotify. Ba, czuję, że będą tam jeszcze długo. Bo kwiecień w muzyce był jednym z lepszych miesięcy tego (poprzedniego zresztą też) roku. Nie owijając jednak w bawełnę, przejdźmy do konkretów. Brzmi dobrze, nie?


#10 Tinashe Joyride

tinashe-edited-album-coverZacznijmy od tego, że jeszcze do niedawna kompletnie nie wiedziałam, kim jest Tinashe. W dużym skrócie: jest człowiekiem—orkiestrą. Poza muzyką, zajmuje się też modą oraz aktorstwem. I nie, nie wiem, jak to robi, ponieważ głównym obiektem zainteresowania jest dla mnie jej najnowszy —trzeci— album studyjny o tytule Joyride. Jeśli chodzi o gatunek, to za wielu wątpliwości mieć nie można, bo to głównie alternatywne R&B. Dlatego album momentalnie przypadł mi do gustu i uznałam, że zasługuje na miejsce na liście. Co z tego, że teoretycznie ostatnie. Praktycznie te numery nigdy nie odpowiadają jakości. Serio, tak jest mi po prostu łatwiej wszystko napisać i jakoś zebrać do kupy. Osobiście, Joyride na pewno jest według mnie naprawdę dobrym kawałem sprawnej roboty, bo Tinashe zwyczajnie wie, co robi. Jeżeli zaś chodzi o mój ulubiony utwór, to definitywnie jest to No Drama, wykonana w duecie z rapperem Offset.

#09 George Ezra Staying at Tamara’s

9f677eeb02af78c02102861f3a7c0753-1000x1000x1Tego Pana pewnie większość z Was kojarzy z utworem Budapest z 2014 roku. No to mam nadzieję, że wiecie, że ten sam Pan postanowił wreszcie (cztery lata to całkiem sporo, jeżeli chodzi o rynek muzyczny) wydać nową płytę. Drugi album studyjny, Staying at Tamara’s, to zaledwie trzydzieści siedem minut (no, nie zaszalał, nie oszukujmy się) bardzo przyjemnej muzyki. Chyba nie muszę przypominać, że sam głos George’a jest jeszcze przyjemniejszy. Album został utrzymany w klimacie typowego folk popu, z czego nie da się nie podrygiwać nogą czy kiwać głową do rytmu przy Shotgun czy Get Away, które, swoją drogą, są według mnie najlepszymi utworami z tej płyty. Warto. A to przecież tylko niecałe czterdzieści minut. Zleci, zanim zdążysz się zorientować, że ją zapętliłeś.

#08 BOKKA Life On Planet B

00076r6pg45hw79p-c122Mocno się zdziwiłam, kiedy odkryłam, że BOKKA to polski zespół. i chyba jestem trochę na siebie zła, że odkryłam to dopiero teraz, bo wcześniej nie miałam z ich muzyką w ogóle do czynienia. Co gorsza, ich muzyka jest naprawdę wciągająca, więc zamiast porcjować sobie twórczość BOKKI, ja po prostu przesłuchałam wszystko, co wyszło spod ich muzycznej ręki na Spotify. BOKKA to intrygujące połączenie synthpopu oraz shoegaze, czyli podgatunek rocka alternatywnego. Chodzi po prostu o to, że gęsty i mocny gitarowy dźwięk współpracuje z niewyraźnym, lecz melodyjnym wokalem. I to wszystko brzmi bardzo dobrze.  Jeżeli mi nie wierzysz, przekonaj się na własne uszy. Żałować na pewno nie będziesz. Możesz co najwyżej stwierdzić, że to nie jest Twoje idealne brzmienie. Ciekawostka: BOKKA to trio, które zdecydowało się nie ujawniać swoich personaliów i zachować w swojej twórczości konwencję kamuflażu. Ja to szanuję.

#07 Bazzi COSMIC

6b988cf3e7aebf4377ec286231a163e8-1000x1000x1O, a ten Pan na przykład, zdobył popularność dzięki temu, że jeden z jego utworów stał się internetowym memem. I to wcale nie było tak dawno temu! Zresztą, Bazzi to stosunkowo młody artysta, który dopiero przygotowuje się do rozwinięcia skrzydeł. Fakt, dzięki staniu się memem, bez większego wysiłku wskoczył na 56 miejsce w Billboardowej Hot 100, ale to wcale nie znaczy, że jest od razu muzycznym fenomenem. Nie mogę jednak zaprzeczyć temu, jaki ogromny potencjał ma ten artysta. Po części dlatego, że potrafi połączyć pop z R&B. Ale po części też dlatego, że, najzwyczajniej w świecie, jest dobrym muzykiem. Proste.

#06 TACONAFIDE Soma 0,5 mg

towar_48780_139518Ten album był najprawdopodobniej jednym z najbardziej wyczekiwanych albumów w Polsce w ciągu ostatnich paru miesięcy. Sama byłam trochę ciekawa, jak to wyjdzie, chociaż przyznam się bez bicia — nie słucham ani Taco, ani Quebonafide. A raczej.. nie słuchałam. Bo najprawdopodobniej zacznę. A raczej już zaczęłam. Soma 0,5 mg to dobry album. Tak w dużym skrócie. To połączenie bardzo ciekawych postaci z polskiego rynku muzycznego, które postanowiły wspólnie coś stworzyć i wyszło im naprawdę nieźle. To niespodziewana współpraca duetu, z której wyniknęło wiele dobrego. Jednakże przede wszystkim to zderzenie dwóch zupełnie różnych artystów, którzy mają zupełnie inne spojrzenie na świat, inne opinie, inną wizję muzyczną. Nic jednak nie stało na przeszkodzie, by to wszystko ze sobą sprytnie połączyć, w wyniku czego mamy Somę 0,5 mg — album, którego zwyczajnie chce się słuchać. Moim faworytem jest bez wątpienia utwór Tamagotchi. Jestem jednak bardziej, niż pewna, że cały album jeszcze nie raz przesłucham, na przykład na siłowni. To się bardzo nadaje na siłownię. Serio.

#05 Janelle Monáe Dirty Computer

Janelle Monae  Dirty Computer album coverTrzeci album studyjny bardzo dobrze prosperującej piosenkarki ze Stanów Zjednoczonych. Janelle to ciekawe połączenie współczesnego popu z odrobinę starszym funkiem, do czego dokładają się również elementy hip hopu, R&B czy muzyki soul. Pierwszy utwór z albumu o takim samym tytule jest idealnym zestawieniem popu z R&B i powiem szczerze, że bardzo kusi, by słuchać dalej. Później, w Django Jane, Janelle udowadnia, że umie rapować — ba, że robi to świetnie. A potem jest utwór Make Me Feel, przy którym naprawdę nie da się siedzieć całkowicie spokojnie. Jest genialny, wpada w ucho i ma przyjemne brzmienie, które jedynie podczas refrenów staje się trochę cięższe, jednak w niczym nie przeszkadza! I Like That wraca do R&B, uspokaja i utwierdza w przekonaniu, że Dirty Computer to w gruncie rzeczy naprawdę dobry album. A Janelle wie, co robi.

#04 Rival Sons Great Western Valkyrie

rival_sons_great_western_lp_1Nie wiem, gdzie Jay Buchanan się przede mną ukrywał i dlaczego, ale jego wokal zwala mnie z nóg i przyprawia o nieustający zawał serca. Metaforycznie. Ale jednak. Bo jego wokal jest genialny. Jest seksowny, pociągający, ale też agresywny i momentami aż jestem zła, że ten człowiek potrafi tak śpiewać. Nie wiem też, dlaczego tak późno Rival Sons ukazali mi się w wyszukiwaniu na Spotify, zaraz po tym, kiedy powiedział mi o nich Mikołaj, za co zresztą jestem mu dozgonnie wdzięczna. Rival Sons to głównie niesamowicie przyjemny gatunek rocka, czyli blues rock. Z drugiej strony często pojawiają się wpływy hard rocka oraz rock ’n’ rolla. Moim ulubionym utworem z albumu Great Western Valkyrie jest bez żadnych wątpliwości Electric Man. Ten głos. Ta perkusja. I gitara. Genialne, wyśmienite, fantastyczne. Tyle powiem.

#03 Greta Van Fleet From The Fires

81lfmnj4wkl-_sl1400_Przeżyłam ogromny szok, kiedy zorientowałam się, że tego wcale nie śpiewa z jakiegoś powodu Robert Plant z zespołu Led Zeppelin. Mówię poważnie — główny wokalista Grety Van Fleet brzmi dosłownie identycznie. I to jest coś niesamowitego. Definitywnie na plus. From The Fires to debiutancki album studyjny tego zespołu, a ja bez bicia muszę się przyznać, że czekam na kolejny jak na szpilkach. Zwłaszcza od momentu, w którym przesłuchałam po raz pierwszy utwór Safari Song i pozwoliłam Kiszce rozłożyć mnie na łopatki. Tak, główny wokalista ma na nazwisko Kiszka. Tak, jak gitarzysta oraz basista, bo cała ta trójka jest braćmi. Bardzo utalentowanymi braćmi.

#02 Post Malone beerbongs and bentleys

5f219498aca9f4c88e221a3b63d0a773-1000x1000x1Jestem prawie pewna, że to jeden z najlepszych albumów ostatnich miesięcy. Post Malone pokazał całemu światu, że potrafi wydać jeszcze lepsze dzieło, niż jego poprzednia płyta Stoney. Artyście udało się umiejętnie połączyć elementy hip hopu z R&B oraz popu z rapem, a ta cała mieszanka, choć brzmi całkiem podejrzanie, jest po prostu genialna. Tak, jak całe beerbongs and bentleys. Pomimo, że album ma osiemnaście utworów, co, nie oszukujmy się, ale dzisiaj jest grubo ponad przeciętną… To ja nadal mam wrażenie, że spokojnie mógłby mieć ich znacznie więcej i nikt by nie zauważył. Bo tego się po prostu słucha od razu w całości, bo to tak dobrze wchodzi i jest niezwykle przyjemnym doświadczeniem, że inaczej naprawdę się nie da. Przynajmniej ja nie potrafię. Większość pewnie kojarzy utwór rockstar, który Post Malone wykonał wspólnie z 21 Savage. Mnie jednak szczególnie urzekły utwory Over Now, Other Side oraz Blame It On Me. Moim zdaniem, najlepsza trójka. I zdania raczej nie zmienię.

#01 Cardi B Invasion of Privacy

cardi-b-invasion-of-privacyCardi B po prostu musiała się znaleźć na pierwszym miejscu. Musiała i tyle. Jeżeli mam być szczera, jest dla mnie jedyną faktyczną konkurencją dla Nicki Minaj w tym momencie. Chociaż znacznie bardziej wolałabym, aby obie artystki uznały, że są na równie wysokim poziomie (bo tak jest) i wydały coś w ramach współpracy. To byłby ogień, bez dwóch zdań. Tak samo, jak Invasion of Privacy. Przez pewien czas jeden utwór z tej płyty znajdował się nawet w pierwszej piątce na listach hitów w Spotify. I chyba wszyscy wiedzą, że chodzi o I Like It — piosenkę, która lepiej, niż idealnie nadaje się na każdą imprezę, do której wszyscy będą na pewno tańczyć i wtórować Cardi podczas refrenu. Przynajmniej ja tak robię… Bo utwór jest naprawdę świetny, co tu dużo mówić. W Bodak Yellow natomiast Cardi udowodniła, że dorównuje Nicki Minaj, jeśli chodzi o rap. A, jak wiadomo, rapujących kobiet, które nieźle się wybiły, jest naprawdę mało. Cardi to też nie tylko artystka, która się po prostu wybiła — jestem pewna, że będzie istnieć na rynku muzycznym jeszcze długo i osiągać sukcesy. Chylę czoła, krótko mówiąc.


To był zdecydowanie dobry miesiąc. Standardowo, na Spotify już czeka na Ciebie playlista ze wszystkimi albumami z listy. Miłego słuchania!

Trzymaj się i do następnego,

M.

Jedna myśl na temat “#MuzykaMiesiąca: kwiecień 2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s