Kiedyś musi być ten pierwszy raz

To była moja pierwsza konferencja w życiu.

Nie wiedziałam, że będzie na niej aż tyle ludzi. Nie wiedziałam, że wszyscy będą zachowywali się tak naturalnie, jakby znali się od początku świata. Nie wiedziałam, że można tyle wiedzy przekazać ludziom w ciągu marnych dwóch dni. Nie miałam pojęcia, że cokolwiek będzie darmowe. Że after party naprawdę potrafi być zajebiste.

A to wszystko zaskoczyło mnie tak pozytywnie, że niedługo minie miesiąc od wydarzenia, a ja nadal nie przestałam o nim myśleć. Na samym początku stwierdziłam, iż nie napiszę tekstu — obiecałam sobie opublikowanie jednego statusu na fanpage’u bloga i myślałam, że na tym się skończy. Emocje opadną, ja z łatwością powrócę do swojej rzeczywistości, a wszystko dookoła będzie takie, jak zawsze.

Nie jest. Wszystko się zmieniło.

I nie mam na myśli zmian drastycznych — bardziej chodzi mi o niewielkie szczegóły, które za to drastycznie zmieniły mój pogląd na samo pisanie, jak i blogowanie oraz każdą inną rzecz, która jakkolwiek jest z blogowaniem związana.

Zacznijmy jednak od samego początku. Nie od pierwszego dnia samej konferencji.

Od dnia przed. Dnia, w którym poznałam osobę, którą chciałam poznać od dawna.

30841537_198952430833482_3594933939384352768_n
Zabrałam Mikołaja do mojej ulubionej kawiarni w Poznaniu, czyli Brismana. Nie narzekał.

Mikołaj Denysiuk to wspaniały gość, z którym zaczęłam rozmawiać grubo ponad rok temu i aż do Blog Conference Poznań nie widziałam go na żywe oczy. Wiedziałam jednak, że pomimo mojego introwertyzmu, nie będziemy mieli żadnych problemów z rozmową. Miałam rację — ba, tak naprawdę było o wiele lepiej, niż myślałam. Z tym człowiekiem da się porozmawiać na absolutnie każdy temat. Jeżeli więc jeszcze nie śledzicie jego działalności w internetach, zacznijcie. Natychmiast.

Spotkałam się również z Olą KorbaczKobietą na konkretach oraz Karoliną Urbaniak. Całą ekipą poszliśmy do Manekina na naleśniki (tylko Mikołaj postanowił być dziwny i nie zjeść na słodko), a potem do klubu na bilard. I było naprawdę genialnie. Wiecie, trochę jak taki świetny prolog do równie dobrej opowieści.

Opowieści o Blog Conference Poznań, ma się rozumieć.

30085973_891780217668593_849478904048517120_n
Na załączonym obrazku znajduje się slajd genialnej prezentacji pana, który zwie się Kamil Kozieł i część z Was na pewno go kojarzy. Ja nie kojarzyłam i strasznie żałuję, że dowiedziałam się tak późno. Kopalnia wiedzy, a nie człowiek.

Każda prelekcja była jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna i przede wszystkim prosto od serca. Byłam oczarowana tym, z jaką pasją wypowiadali się twórcy — zarówno ci, których kompletnie nie kojarzyłam, jak i tacy, których uważnie śledzę w internecie od długiego czasu. Wypowiadali się zresztą nie tylko z pasją, bo również z pewnością, przez co wyraźnie było widać (i słychać), że zwyczajnie wiedzą, o czym mówią. Nie bez powodu stali na scenie, a nie siedzieli pośród widowni.

A ja słuchałam tak uważnie, jak jeszcze nigdy. Nawet na maturze nie poświęciłam tyle uwagi odsłuchom, co prelekcjom na Blog Conference Poznań.

I czułam się przy tym wszystkim jak w domu.

Jakoś tak w którymś momencie nagle dotarło do mnie, że jestem wśród swoich. Że otaczają mnie ludzie, którzy mają podobne cele, aspiracje, zainteresowania, talenty. Ale przede wszystkim dotarło do mnie, że to właśnie w takim środowisku chcę się obracać. Właśnie to chcę robić — pisać. Działać w internecie. Dostarczać wartości. I może kiedyś, pewnego dnia, też stanę na takiej scenie z identyfikatorem prelegenta i będę mówić do ludzi, którzy doskonale mnie rozumieją. Tak, jak ja rozumiem ich.

Pogadałam również z innym świetnym człowiekiem — Andrzejem Tucholskim. Byłam również na jego prelekcji odnośnie YouTuba i muszę przyznać, że to było coś w stylu szklanki z lodowatą wodą, którą ktoś wylał mi prosto w twarz zupełnie nagle i niespodziewanie. Prelekcja Andrzeja była jedną z najlepszych, jakie widziałam na konferencji. Serio, chylę czoła.

30593631_1792552980808349_4088161807494021120_n
Było bardzo dużo kawy. Był też barista z brismana, a ten ptak zrobiony z pianki jest jego dziełem.

Poza zapadającym w pamięć śmiechem Janiny Bak, jednym z głównych elementów charakterystycznych konferencji była również kawa. Jak pewnie większość z Was się teraz domyśla, naprawdę byłam więc w raju. Szczerze mówiąc, to jestem nawet ciekawa, ile łącznie wypito kawy. Pewnie takie bardzo duże jezioro spokojnie zeszło.

30604062_620873578256289_809207843277242368_n
Nawet nie wyobrażacie sobie, z jaką dumą chodziłam po salach wiedząc, że na szyi mam smycz ze swoim identyfikatorem. Czułam się najlepiej na świecie.

Jestem bardziej, niż pewna, że pojawię się na Blog Conference Poznań również za rok. I postaram się wynieść z tego wydarzenia jeszcze więcej, niż wyniosłam ostatnio.

Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy jakkolwiek przyczynili się do powstania tej imprezy. Jakby jakikolwiek tegoroczny prelegent jakimś cudem wpadł na ten tekst, to jemu też dziękuję. Za bezcenną wiedzę i niezbędne informacje. Za motywację do dalszego działania. Za uzmysłowienie, że nie mogę się poddać.

Dziękuję.

Do następnego,

M.

5 myśli na temat “Kiedyś musi być ten pierwszy raz

  1. Świetny tekst, Marta! Zaraziłaś mnie swoim entuzjazmem! To co ja robię, to jeszcze nie jest blogowanie – to są dopiero takie próby – ale kto wie, może kiedyś, kiedyś… I wtedy może przypomnę sobie Twój tekst.. Fajnie, że są w sieci tacy ludzie, pełni pasji i entuzjazmu DO DOBREGO!! Pozdrawiam serdecznie i dziękuję! ❤

    Polubione przez 1 osoba

  2. *OMG, przepraszam!! MARIA! Nie Marta! Moja koszmarna pomyłka wynika nie z nieuważnego czytania, tylko ze słabego wzroku – czytałam przez czytnik \Wordpressa, tam jest czcionka mniej wyraźna i niestety dla moich oczu „i” i „t” to czasem to samo. Bardzo przepraszam! ❤

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nic się nie stało, spokojnie. ☺️ Bardzo dziękuję za miłe słowa, trzymam kciuki za Twoje pisanie i życzę jak najwięcej wytrwałości oraz determinacji, bo przyda się na pewno. Ale jedno mogę bez zastanowienia potwierdzić — warto. Zdecydowanie warto, zwłaszcza, jeśli to jest to, co kochasz. Trzymaj się i powodzenia! ❤️

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s